Indywidualizacja nie jest mile widziana w korporacji?! Zaraz ten mit obalimy.

Tak jak o człowieku nie można wyciągać wniosków na podstawie jednego genu, tak o jego potencjale nie można wnioskować na podstawie jednego talentu. Znaczenie ma cały układ, sposób współdziałania talentów oraz doświadczenia, które ukształtowały sposób ich wykorzystywania.

Ostatnio otrzymałam wiadomość od znajomej, która skorzystała z usług firmy przygotowującej profesjonalne CV. Poprosiła o uwzględnienie w nim swojego Top 5 talentów Gallupa.

W odpowiedzi otrzymała taką informację:

„…cechy zidentyfikowane przez Gallupa warto uwzględnić ostrożnie, bo obecnie np. Indywidualizacja nie jest w korporacjach dobrze widziana.”

Przeczytałam to kilka razy.

I pomyślałam, że właśnie w jednym zdaniu zawiera się jeden z największych problemów związanych z interpretacją talentów Gallupa.

Nie chodzi nawet o sam talent Indywidualizacja.

Problem polega na tym, że bardzo często próbujemy oceniać pojedynczy talent w oderwaniu od pozostałych talentów danej osoby. Tymczasem właśnie tak interpretować wyników CliftonStrengths nie wolno.

To trochę tak, jakby oceniać człowieka na podstawie jednego zdania z jego życiorysu.

Talent nigdy nie działa sam

Stwierdzenie, że „Indywidualizacja nie jest mile widziana w korporacjach”, jest więc dużym uproszczeniem. Tak duży skrót myślowy może prowadzić do błędnych wniosków i odbierać ludziom odwagę do pokazywania swoich mocnych stron.

Talent nigdy nie działa sam.

Wyobraźmy sobie orkiestrę.

Czy skrzypce są lepsze od wiolonczeli?

Czy flet nie pasuje do filharmonii?

To przecież absurdalne pytania.

Każdy instrument ma swoją rolę. Dopiero razem tworzą muzykę.

Dokładnie tak samo jest z talentami.

Każdy z 34 talentów jest tylko jednym elementem większego systemu.

O tym, jak człowiek działa, decyduje kombinacja talentów, ich kolejność, poziom rozwoju oraz kontekst, w którym funkcjonuje.

Indywidualizacja to znacznie więcej niż „wyjątkowe traktowanie”

Jednym z największych nieporozumień jest przekonanie, że osoba z talentem Indywidualizacja chce wszystkich traktować inaczej albo stale domaga się wyjątkowego traktowania dla siebie.

To bardzo powierzchowne rozumienie tego talentu.

W praktyce osoba z Indywidualizacją:

– widzi różnice między ludźmi,

– dostrzega ich unikalny potencjał,

– potrafi dopasować zadania do naturalnych predyspozycji,

– buduje zespoły, w których każdy może wykorzystać swoje mocne strony.

Dlatego nie należy zatrzymywać się na nazwie talentu. Znacznie ważniejsze jest to, jak przejawia się on w połączeniu z pozostałymi talentami.

A co dzieje się, gdy Indywidualizacja współpracuje z innymi talentami?

To dopiero robi się naprawdę interesujące.

Indywidualizacja + Analityk

Taka osoba będzie szukała danych potwierdzających różnice między ludźmi i podejmowała decyzje w oparciu o fakty.

Indywidualizacja + Empatia

Znacznie szybciej zauważy potrzeby drugiego człowieka i łatwiej dostosuje sposób komunikacji.

Indywidualizacja + Osiąganie

Będzie szukała najbardziej efektywnego podziału pracy i optymalnego wykorzystania potencjału zespołu.

Indywidualizacja + Strateg

Naturalnie zacznie budować zespoły tak, aby mocne strony poszczególnych osób wzajemnie się uzupełniały.

Czy nadal mówimy o tym samym talencie?

Tak. Ale efekt jego działania wygląda już zupełnie inaczej.

Świadome organizacje potrzebują właśnie takich ludzi

Jeżeli jakaś organizacja obawia się talentu Indywidualizacja, najczęściej nie wynika to z samego talentu, lecz z jego błędnego rozumienia.

Nowoczesne organizacje coraz częściej mówią o:

  • różnorodności,
  • personalizacji rozwoju,
  • zarządzaniu mocnymi stronami,
  • dobrostanie pracowników,
  • zaangażowaniu zespołów.

To właśnie w tych obszarach Indywidualizacja może wnosić ogromną wartość.

Największy błąd? Ocenianie talentów pojedynczo

To trochę tak, jakby oceniać książkę po jednym zdaniu. Albo człowieka po jednym zdjęciu.

Każdy talent ma swoje mocne strony.

Każdy ma również swoje ryzyka.

Ale bardzo często ryzyka jednego talentu są równoważone przez pozostałe talenty obecne w profilu.

Dlatego profesjonalna interpretacja CliftonStrengths nigdy nie polega na analizowaniu pojedynczych nazw.

Analizujemy cały układ. Relacje między talentami. To, jak się wzajemnie wzmacniają. To, jakie napięcia mogą tworzyć.

Dopiero wtedy zaczynamy widzieć pełny obraz potencjału człowieka.

A co z CV?

Jeżeli umieszczamy w CV wyniki CliftonStrengths, nie wpisujmy jedynie listy talentów.

Sama lista niewiele mówi. Zwłaszcza komuś, kto o talentach Gallupa nie słyszał.

Znacznie większą wartość ma pokazanie, jak dana kombinacja talentów przekłada się na konkretny sposób działania.

– Jak wpływa na zarządzanie projektami.

– Na współpracę z ludźmi.

– Na podejmowanie decyzji.

– Na rozwiązywanie problemów.

Bo pracodawca nie zatrudnia talentu Indywidualizacja.

Nie zatrudnia także talentu Strateg, Osiąganie czy Odpowiedzialność.

Zatrudnia człowieka.

A człowiek jest zawsze czymś znacznie więcej niż listą nazw zapisanych w raporcie CliftonStrengths.

A Ty?

Czy spotkałaś lub spotkałeś się kiedyś z opinią, że jakiś talent Gallupa jest „dobry”, „zły” albo „niepasujący” do określonej branży?

Napisz w komentarzu. Chętnie poznam Twoje doświadczenia.

A jeśli potrzebujesz konsultacji… zapraszam do kontaktu. Pomogę Ci zrozumieć Twój profil i nauczę opowiadać o sobie i talentach tak, by potencjalny pracodawca dostrzegł ich wyjątkową wartość.